Przygoda, która się rozpędziła na nieokreślony czas przyszły.

Wendrusz, kolekcje i pasja. Mądre zbieranie. 
Dotarłam. Początek zapowiadał się obiecująco. Brakowało tylko śniegu... Na co mi biała kołderka? Element scenografii do sesji fotograficznej, dla niegdysiejszych budynków kolejowych. Obiektów nadal związanych z koleją, chociaż obecnie mających innego właściciela...
-Ten element tunelu uratowaliśmy. Teraz jest odnowiony i czeka... -Jeśli o mnie chodzi? Dawny dworzec kolejowy jest. Tory są. Jest i drezyna... I konstrukcja, przypuszczalnie tunelu... Brakuje śniegu.
-Zapraszamy na szkolenie. Będzie mowa o znalezionych rzeczach, o zabytkach i o wszystkim, co związane ze znalezionymi przedmiotami. Kto klasyfikuje? Gdzie może przebywać dany przedmiot? Kiedy jest własnością państwa? A kiedy znalazcy? W podobnych kategoriach można rozważać, kiedy zbiór wyeksponowanych rzeczy jest wystawą, izbą regionalną, a kiedy może zyskać zacne miano muzeum. Co świadczy o jego zabytkowości?...

Klasyfikacja znaleziska...
Zatem znalezione przedmioty nie muszą mieć wieku ni pół. Znalezisko może być eksponatem muzealnym w wielu przypadkach. Wystarczy, iż pochodzi sprzed istotnej zmiany.
Uwaga! Pociąg do historii... Odjazd!
Eksponatów jest dosyć dużo. Wyeksponowane w szklanych witrynach balansują pomiędzy światłem i cieniem. Sytuacja przywodzi na myśl walkę- z ujawnić historię, czy zaniechać? Wendrusze postanowili ją pokazać. Wyjąć z cienia mniej popularnych części domów i spod warstwy szarości. Może bardziej na miejscu będzie, zwyczajnie odkurzyć. Większość przedmiotów nadal zamieszkuje strychy. Tam pod warstwą kurzowego filcu, nie mogą nikomu opowiedzieć swojej historii i niegdysiejszych Prus Wschodnich, lecz jest... Wendrusz, przyszedł czas zdjąć kurz... Grupa ludzi poszukująca poniekąd niechlubnego bałaganu na strychach tudzież w piwnicach odnajduje przedmioty i kolekcjonuje ich historie. Te ukryte. Tam drzemie czas... Czerpią radość z każdej znalezionej rzeczy. Kompletują nie tylko łatwe zdobycze. Bywa, iż znalezisko jest „tylko czymś” z fragmentem  również „czegoś". Owo nieznane może mieć fragmenty ułatwiające identyfikację. Jednak nie wiadomo, czy uda się pozyskać kolejny element i kolejny, taka historyczna filiżanka™. Co to takiego? Być może jest to, skomplikowany i czasochłonny proces pozyskiwania elementów. Zebranie wszystkiego i wówczas opowiadanie o jego walorach. Sklejanie fragmentów... Jeszcze uszka brakuje... Historia w plusach i minusach... Ten przedmiot jest skorodowany i wyczyścić bezstratnie się nie uda, lecz innych już nie ma... Zatem zyskuje blask, nie tylko po odkurzeniu... Rekonstrukcja historyczna.

Danusia i Danusia. Artystka i artystka... Tamta Danuta i ta Danuta... Pokrewne dusze. Artystka, malarka, kolekcjonerka historii i patronka, bo tak można poniekąd napisać o obu paniach w kapeluszach... Ta Danusia jest związana z rekonstrukcjami historycznymi. Wspomniane i pokrewne fakty zaprowadziły mnie do niegdysiejszego wpisu o Twierdzy Boyen. O czym mowa?  O niezbędnym dla żołnierza ID. Oto jego krótka historia. Ile lat ma nieśmiertelnik i o czym informuje?

Żołnierskie ID
Gablota z identyfikatorami. Nieśmiertelniki niemieckie. Czy miały dane żołnierza jako człowieka? Zawierał numer kampanii, numer żołnierza i grupę krwi, jednak nie zawsze. Temat wszelakich informacji z grupą krwi ujrzał światło dzienne dopiero w 1901 roku. Wiadomo, iż amerykanie jako pierwsi nosili nieśmiertelniki, już w czasie wojny secesyjnej... Elipsa podzielona na pół, czyli dwie tak samo wytłoczone części. Jedna pozostawała przy zwłokach. Druga trafiała do dowództwa... Pierwszy taki identyfikator pojawił się w Ameryce podczas wojny secesyjnej, o czym już wspomniałam. Do Europy dotarł pod koniec I wojny, a w czasie drugiej przypuszczalnie miał każdy żołnierz... 

Gabloty z poczęstunkiem...
Częstuj się. Ten kawałek historii jest dla ciebie i dla ciebie... I tak co gablota to nowa, a raczej inna historia. O części przedmiotów coś wiadomo. O innych całkiem sporo się udało zebrać... Są też milczące przedmioty. Strychy i piwnice czekają. Nadal jest ich całkiem dużo. W ich wnętrzach pod kołderką z filcu kurzowego drzemią tajemnice, te do odkrycia... Wendrusze nie tracą czasu i miejsce na nowe ekspozycje się kurczy. Przydałby się nowy budynek... 
Gdyż Wendrusze wędrują. 
Sprzątają strychy piwnice. 
Historię odkurzoną prezentują... 
Wendrusz, w historię rusz





























































Komentarze