Izabela Jastrzębowska Pracownia nr 33
Zatem energia wielkich miast...
Miejsce tworzenia własnego JA! Motyla strona świata. Coaching i analiza, czemu służą? Do kogo są kierowane? Być może, jak trenerka wspomnianych spotkań instruuje jak być sobą, gdyż pokonała tę drogę. Być może ilustruje, za pośrednictwem malarstwa wielkoformatowego. Obrazy i ilustracje bez tłoku wielkich miastach, choć takie lubi najbardziej... Kartki, plakaty.
Seria pytań odpowiedz szybko.
-Iza, co lubisz?- Bez namysłu odpowiedziała...
-Przestrzeń. Lubię przestrzeń, gdyż jej potrzebuje.- W spojrzeniu, widoczne zdecydowanie utwierdziło mnie w przekonaniu, iż mocno stąpa po ziemi. Zatem można być artystką, można tworzyć i jednocześnie być zwykłym człowiekiem.
-Lubię się rozpychać.- Dodała po chwili. Świat daje jej moc, która widoczna jest w kolorystyce, chociaż nie. Widoczna jest w natężeniu. Intensywności. Zatem energia wielkich miast napędza artystkę niczym elektrownia. Daje jej moc do stworzenia skromnego, lecz wystarczającego świata ubranego w zdecydowane tony... Kółka malowane. Zdecydowane kolory nieco rozjaśnione. Kółka jako symbol, raczej trenerski i bezemocjonalny. Symbol poszukiwaczki i rozcieńczalnika nadmiernych emocji. Taki pobudzający, do zadania pytania o początek. Czasem pojawia się coś innego. Delikatny obraz skupia uwagę. Pokazuje wrażliwszą część duszy artystki.
-Koń? Dwa zwierzęta. Dwa różne. Wystarczy odwrócić rysunek do góry nogami i pojawia się pies.- Artystka zawsze poszukuje początku. Łączy dwa punkty. Początek i koniec, czyli stabilna egzystencja, Zatem, skąd to się wzięło?
Świat i wielkie miasta.
-Wieś, sielskość, a gdzie jest miejsce na świat i wielkie miasta?- Chwila zastanowienia.
-W sercu.- Tym oddycha, by tworzyć w zdecydowanych barwach. Kolorach potwierdzających własne wybory. Od do swojej kreatywności. Artystka, po prostu Iza, pogodna i spełniona kobieta.
-Jakie książki lubisz czytać?- Zapytałam.
-Poniekąd różne, lecz przede wszystkim motywacyjne.- Odrzekła, Obok, przy aneksie kawowym na poduszce siedziała jedna z córek i malowała na ścianie motyw roślinny.
-Dar po mamie?- Dziewczyna wykonywała malunek z lekkością.
-Tak, trochę tak. Lubimy jak w domu, w każdym miejscu jest po trochę, każdego z nas.- I przyszedł pies... Sunia jednak nie maluje i jest dobrze wychowana. Co jakiś czas prezentuje swoje wdzięki i umiejętności. Jakby rozumiała naszą rozmowę... Przedstaw się od artystycznej strony...
Muzyka.
-Pianino. Kto na nim gra?-
-Córki, ja wolę instrumenty szarpane. Harfa bądź coś na kształt. Miałam kiedyś styczność z takim instrumentem. Podeszłam i zaczęłam "coś" grać.- Moja wyobraźnie podsunęła obraz Izy delikatnie grającej, a raczej tworzącej, melodię.
Podróże, przestrzeń i znów pytanie.
-Jaką kawę lubisz?-
-Z owsianym mlekiem.-
-Hm? Dziwna, lecz cóż począć...- Śmiech.
Co widzi lustro? Czego wypatrujesz w odbiciu?
-Lustro? Hm, nie zauważyłam, wchodząc.- Obejrzałam, jak obraz. Reszta sama się potoczyła.
-Tak, lustro.- W spojrzeniu pojawił się znak zapytania.
-Choć, zrobimy sobie zdjęcia. Lubię taką formę.- Na twarzy pojawił się uśmiech... U nas obu...
Zdjęcia i wygłupy przed lustrem dwóch poważnych osób. Pytanie brzmi dla kogo poważnych? Czy nie przypisujemy zbyt wiele wyglądowi? Artysta też człowiek i te zdjęcia to pokazują najlepiej.
A Ty? Brak ci pomysłu, a może odwagi? Od tego jest mapa OPnM’25. Tu znajdziesz mazurskie pracownie artystów czynnych cały. Dane kontaktowe, by się umówić na warsztaty bądź nabyć dzieło wybranego twórcy. Zatem nie zwlekaj! Realizuj się człowieku, czas ucieka :)


Komentarze