Warmia i Mazury razem na wielu płaszczyznach. Historia legend połączona jak w małżeństwie na dobre i złe. Kraina będąca związkiem nie tylko na mapie. Na wspomnianym arkuszu, można zobaczyć wiele. Jednak dawno temu, gdy powstawały podania i legendy, takowy dokument prezentował plemiona pruskie. Ile opowieści przetrwało do czasu obecnego? Nie policzono. Oczywiste jest natomiast, iż zwano je natenczas, wierzeniami bądź zwyczajnie ludzkim gadaniem. Bajania ludowe przeobrażane przez wieki, nabierały uroku, to zaś go traciły. Przede wszystkim były to ponadczasowe wytyczne. Kierunek drogi, a czasem ścieżki. Wytyczne będące bezpieczną przestrzenią dla wielu. Traktujące o zagrożeniach, poza owymi mapami i pojedynczymi ścieżkami... Legendach, które mimo upływu czasu nadal żyją i uczą, skąd przychodzi dobro, tudzież nadciąga zło.
WERNISAŻ.
Rzecz działa się w PIĄTEK 13 tego... W dniu, w którym wszelakie przesądy budzą się do życia. Być może powstają także nowe...
Bezpieczny świat okryła tajemnicza mgła. Wspomniana pulsowała niczym oddech ziemi. Być może coś zamieszkiwało ową powłokę. Byt, którego nieznajomość budzi lęk, lecz czy słusznie? Nie zawsze. NIE WCHODŹ DO WODY, BO UTONIESZ... Może, najpierw naucz się pływać lub pokonywać ją inaczej... Nie wszystko jest kałużą... Akwen... Oj woda wszelaka była ulubionym miejscem pobytu Wodnika. Mógł czaić się wszędzie... Wspomniany krótko pisząc, podkradał ludzi i topił. Bywało, iż czynił to w łyżce wody. I stąd zapewne wywodzi się znane powiedzenie... Legendy Warmii, legendy Mazur, które były pierwsze? Które zaś są ważniejsze? Wszystkie. Realnie patrząc, jednakowo ważne są te, które przetrwały. Natomiast istotą owych podań byli ludzie, mieszkający w danej okolicy. Żyli pod wpływem potworów, mieszkających tuż za osadą. Żyli w przekazach opowiadanych przez starowinę swym dziatkom. Te kontynuowały opowieści kolejnym młodym pokoleniom, głęboko wierząc w jej treść. Opowieść z czasem nabierała kształtu, a język się uwspółcześniał. Przeszedł czas, by niektóre zostały spisane... Karol Małłek człowiek, który założył Uniwersytet Ludowy... W tym wątku poszedł znacznie dalej. Muzyka ludowa była tematem opowiedziany z rozmachem i głośno. Szeptem zaś spisywał bajki, baśnie i na legendy także znalazł czas... Cicho, by nie zbudziło się licho. By Kobłuk znów nie nie psocił. Ten był sprawcą wszystkiego niepomyślnego... Przez lata czyniono zabiegi, by umocnić przekaz. Przedstawić na obrazku... Papierze... Ilustracji... Nie, o takim przekazie nie pomyśleli... Na fotografii...
KADRY PEŁNE UROKÓW.
Przygotować scenę. Dobrać plener tak, by zilustrować baśń. Czasem wystarczy przyroda, by pobudzić kreatywność. Tu instalowana akcja zatrzymana jest w konkretnej sekundzie... Magiczne miejsca, pachnące baśnią. Z takich słynie bez wątpienia Warmia i Mazury... Coś się nie zgadza? Czas poszukać odpowiedzi w przekazie zilustrowanym. W zdjęciach, czasochłonnych niczym przedstawienie, których przygotowanie trwa kilka tygodni... Pleneru niczym do spektaklu teatralnego... W ilu aktach? Niezliczonych jak czary, magia, kobłuki, zaczarowane wazy i dziwne torby, a może i gadające buty... O mówiącym obuwiu nikt nie napisał? Być może nikt nie znalazł, lecz gdzieś czeka. Najistotniejsze jest... Hm, wszystko. Magia polega na przekazie legend, nie tylko wizualnym, lecz również emocjonalnym... Tak, mają wyczuwalną melancholię, wyczekiwaną refleksję i namacalny smutek. Jest i eksplozja radości. Może tak być. Każdy bowiem pomysł jest tylko ziarenkiem, które się kręci i wierci, a dojrzewając, odziewa w emocje. Tych nie brakuje w podaniach Warmii i Mazur... Ile razy byłaś(eś) w magicznym miejscu? Czy spacerując leśną drogą, zbaczasz z niej, by poznać bliżej baśniowy świat? Czy wydeptujesz mech w starym lesie, tworząc nowe ścieżki? Nie zawsze? Smutne... w ogóle tego nie czynisz.
Niech dzieje się baśń i legendo trwaj... Wychowani na podaniach, sami sobie wizualizowaliśmy potwory. Teraz? Wchodzisz na wystawę i widzisz... Hm, zgodne z opisem.... Właśnie, tak to widzę... Czyli tak mogło wyglądać owo diabelstwo... Opis. Ilustracja, a teraz zdjęcia plenerowe, jako najpełniejszy przekaz i zachęta, by sięgnąć po już spisane legendy... Teraz wiesz, jak wyglądają.
OPOWIADANIA PRZEKAZYWANE USTNIE...
OPOWIANANIA NAPISANE...
OPOWIADANIA ZILUSTROWANE...
ZAARANŻOWANE KADRY DO LEGEND WARMI I MAZUR...
Nie zapomniane wrażenie. By wszystko się udało, niezbędni są ludzie: od fotografa, krawca od kostiumów, rękodzielników do wykonania gadżetów... Przydałby się reżyser do takiego planu.


Komentarze