Zabytkowy cmentarz na Mazurach. Piasutno koło Świętajna.

Skrawek Mazur™ w Piasutnie (Świętajno) pow. Szczycieński założono w 1923 roku, jako cmentarz komunalny. Inauguracji dokonał pastor Plichowski z Małych Jerutek. Tam też byli chowani niektórzy wierni, gdyż nekropolia okalająca świątynie dawała poczucie niebywałej boskiej bliskości. Bliżej Boga nie dało się być... Choć historia zna przypadki ze wmurowaną w posadzkę kościelną, płytę nagrobną pierwszego proboszcza...  Wrócę jednak do wątku w Piasutnie. Najstarszy grób należy do Henrietty Luttak z domu Pallak (1878- 1925). Nekropolia ewangelicka ma skatalogowane 18 pochówków z II poł. XIX w.+ 10 z I poł.XX  pochowanych przed 1945 r. Znajdują się tu również mogiły szt. 18. Takich kalkulacji dokonał poważany społecznik i historyk  Wiktor Knecer badacza dziejów Warmii i Mazur.

"Od początku lat dziewięćdziesiątych aktywnie działał społecznie, szczególnie w dwóch olsztyńskich stowarzyszeniach.  Był wieloletnim członkiem zarządu Stowarzyszenia Wspólnota Kulturowa „Borussia” oraz Komitetu Ratowania Dawnych Cmentarzy na Warmii i Mazurach. W środowisku „Borussii” realizował projekty edukacyjne i konserwatorskie. Do najważniejszych  z pewnością należały projekt porządkowania cmentarzy z I wojny światowej (od 1993) oraz projekt „Nowe życie pod starymi dachami” (od 2000 )."

*Źródło- https://nid.pl/2023/04/13/pozegnanie-naszego-kolegi-wiktora-knercera/

Z nekropolią związana jest zapewne nie jedna historia. Ta dostępna jest smutną opowieścią o człowieku samobójcy. Do dramatu doszło w 1944 roku i wskutek poniesionych wcześniej strat jak śmierć żony, a także syna. Ten poległ na froncie i ów człowiek ostał się sam jak palec. Pogrążony w smutku, być może depresji dokonał aktu ostatecznego. Jako że wiara rządzi się swoimi prawami i tu nie ma miejsca dla grzesznego zakończenia żywota. Takiego zmarłego chowa się za cmentarzem. Mimo iż odszedł w niezgodny z wyznaniem sposób, mieszkańcy wioski dbali o jego grób. Wzbudzał w nich niesprecyzowany smutek i współczucie, więc doglądali grobu, sadzili kwiaty, poili by rosły bujnie.
Przyczyniając się do uwidaczniania tychże miejsc spoczynku, pomagamy historii trwać. Nie zapominajmy, iż mieszkali tu kiedyś inni ludzie. Zwykli, cywilni mieszkańcy. Część z nich wyjechała w dogodnym politycznie momencie. Opuszczając swoje miejsce na ziemi, zostawiali dom swój, dziadków i babć. Nie mogli zabrać zbyt wiele. Wracając po latach, nadal utożsamiają się z rodzinną miejscowością, gdyż wewnętrzny smutek daje o sobie znać. Tęsknota za opuszczonym mazurskim końcem świata. Tęsknota za przeżytym czasem. Za krewnymi pozostawionymi na Skrawku Mazur™. Wracając, często pomagają na wszelakie sposoby. To nie jest "być może". Opowiadają o tym obecni mieszkańcy, nie pozwalając pochłonąć przyrodzie ostatniego domu krewnych niegdysiejszych mieszkańców.
Skrawek Mazur™ w Piasutnie jest jednym z uratowanych nekropolii. Gerhard Syska były mieszkaniec, autochton i ufundował pomnik pamięci, odsłoniętego w 2021 r. 12 września. Obelisk z tablicą pamiątkową w języku przodków tj. niemieckim i języku powojennym tj. polskim znajduje się w części centralnej. 


*Skrawek Mazur™- tak nazywam stare zabytkowe cmentarze ewangelickie i kościoły tegoż wyznania.

                                           

                                                      

                                                       

                                           

                                                      





































































Komentarze