Zabytkowy kościół poewangelicki w Klusach.

 Przemierzając Prusy Wschodnie... tak najczęściej zaczynam opis, gdyż przerzucając strony  książek historycznych, pokonuję kilometry dawnej krainy i robię tak niemalże co dzień. Zazwyczaj odkrywam miejsca, których historia nie leży na każdej półce. Ba odnalezienie czegoś więcej niż wzmianki, graniczy z cudem. Wówczas poszukuję, zapisków, legend, położenia, gdyż ich lokalizacja nie zawsze jest oczywista. Bywa, iż do eksploracji terenu w poszukiwaniu zabytkowego cmentarza zabieram psa. Merlin jest przeszkolony z zakresu roślinności i ma kilka odkryć na swoim koncie. Później odsypia wydarzenie przez wiele godzin. Dzisiejszym miejscem jest wieś Klusy. Zapraszam do krótkiego rysu historycznego świątyni, jak również wsi, a wszystko to przyprawione legendą.  

Skrawek Mazur w Klusach znajduje się blisko DK 16. Nie trzeba go szukać, co innego informacje o nim. Jak doszło do odwiedzin wspomnianego miejsca? Czytałam o Ełku, szukając jednego faktu, natrafiłam na inny. Klusy, a dokładniej to kościół poewangelicki w stylu neogotyckim na podmurówce z kamienia polnego. Obiekt majestatyczny zbudowano z czerwonej cegły. Nie jest zaskoczeniem, lecz cechą charakterystyczną dla owych świątyń. Jak wynika z historii, w tej lokalizacji nie był pierwszym miejscem kultu. Odnotowano bowiem, iż pierwszą budowlą sakralną była kaplica. Została wybudowana przez Krzyżaków i datowano ją na 1354 roku. Oczywiste, iż wtedy była miejscem szerzenia wiary katolickiej. Tu natrafiamy na dwa wieki przerwy i kolejną datę tj. ~1539 rok, wzmianka o zaludnieniu wsi. Zatem można domniemać, iż po reformacji kościoła wieś otrzymała również szansę na szerszy zapis historyczny... Co zatem pojawiło się na kartach mądrych ksiąg? Nowy rozdział w dziejach Prus Wschodnich i wkraczającego w życie wyznania luterańskiego. W dziejach wsi powstało kilka zapisów i kilka luk. Niejednokrotnie daty się rozbiegają, zatem przytoczę tylko potwierdzone. Czy pojawiają się legendy? Jak dużo jest w nich prawdy? Legenda, podanie o czarcie zamieszkującym ciało ludzkie. Rok 1640 w Klusach powiązano z siłami nieczystymi. Dzięki odwadze i determinacji pastora, wypędzono demona z katoliczki. Po długiej wymianie zdań diabeł opuścił kobiece ciało, a uciekając, zastawił ślad w głazie przed świątynią.  Odbita stopa przypominający trochę kogucią ratkę. Dla uczczenia zdarzenia kamień nazwano Kobald, od Kobalda czarta, po prostu czarci kamień. Opowieść zadomowiła się wśród ludność i zadziałała jako tarcza obronna. Kiedy w październiku 1656 roku pojawiły się wojska tatarskie i jak to bywało podczas ich najazdów, palili wsie, parafie i ludzi brali w jasyr. Co spalono w Kulsach? Ano wzmianka mówi, iż jedynie obiekt splądrowano. Kapłan cudem uszedł z życiem, bo plan był palić wszystko. Pastor opowiedział o czarcie w kamieniu i wystraszeni zbóje zaniechali niszczycielskich uczynków. Ze spalenia pastora, także zrezygnowano. Tatarzy zostali przepędzeni, ale mieli naśladowców. Pod grabieżców tatarskich podszywali się inni tj. Polacy, Litwini, Kurpie. A to ich metodami, a to ubiorem. Jednak za wszystko obwiniono Tatarów. Po wszystkim pastor z pobliskiego Rożyńska ułożył pieśń. Utwór ku pamięci i przestrodze śpiewano w określonych okolicznościach, nawet wpisano ją do kancjonału. Brzmiała tak:

"Ojczyzna tęskliwa, zalewaj się łzami
Wspomnijcie, Prusacy co się działo z wami
W roku tysiąc sześćset pięćdziesiątym szóstym
Kiedy różne wojska leżały jak mostem
Naród nieznajomy jak orzeł przyleciał,
Z pogańskich krainów, wszystko pozrzeć zechciał,
W niewinne granice niespodziewanie wkroczył,
Bystrym koniem na nie gromnie  przyskoczył.
Okrutnie natenczas Tatar postępował,
Będzie się temu świat potomny dziwował.
Bo tego od wieków nie było słuchano
Owa się tych czasów nigdy nie spodziewano"

Kolejna dwustuletnia przerwa. Znowu. Tu pojawia się informacjo o kościele ewangelickim oraz jego złym stanie technicznym w 1754 roku. Wówczas dokonano rozbiórki i w tym miejscu powstał nowy w roku 1755. Jednak wiek później, 4 maja w 1856 roku uległ pożarowi i wybudowano tę, którą i dziś możemy oglądać. Nastąpiło to w 1884 roku. Tak powstał, neogotycki kościół na fundamencie z kamienia polnego. Podłoga wykonana z kamiennych płytek. Natomiast do wnętrza zapraszają drzwi ozdobione unikatowymi zawiasami i klamką. Przechodząc do wnętrza, można dostrzec nieliczne polichromie, znajdujące się przy suficie oraz zdobienia wokół nawy głównej, jak i w jej wnętrzu. Porównując ze zdjęciami z 1989 roku, mimo kiepskiej czytelności, da się zauważyć różnice. To nie te same motywy, raczej  katolicka wersja zdobień. Zaznaczam "być może", to mój punkt widzenia, jednak różnice w grafice są widoczne. Idziemy dalej, co wiadomo o instrumencie kościelnym. W miejscu organ znajduje się skromna zabudowa z malunkiem imitującym piszczałki. Natomiast organy są z bieżącego wieku. To samo można napisać o konfesjonale i ambonie, iż pochodzą z raczej czasów obecnych. Kolej na ołtarz, którego nie potrafię ocenić. Nie dokopałam się do żadnych informacji związanych wypełnieniem nawy głównej. Na koniec ciekawostka. Wychodząc z kościoła widać schody. Te u szczytu posiadały dwa cokoły z figurami. Obecnie jedna stoi na cokole, a druga znajduje się w odizolowaniu za płotem. Nie wiedzieć na jakim terenie, bo ani kościelnym, ani cmentarnym. Jak zatem jest? Czy figura wróci na cokół przy schodach? Źródła i bieżące informatory milczą.






                                                       

                                                   

                                                      

                                                      

                                                   
                                          
                                          

                                          

                                          

                                           

                                           


                                                  

                                                    

                                                        















Komentarze