Mrągowo moje ulubione mazurskie miasto od zawsze i na zawsze. Jakiś czas temu odwiedziłam mrągowskie muzeum, było to na miesiąc przed zmianą wystawy. Zmiana była bardzo poważna i ponoć obszar ekspozycji miał być większy. Nowa ekspozycja owszem zajmuje większą przestrzeń, lecz w kategorii historycznej, dziejowej. Natomiast przedstawione przedmioty i ich nie tylko DNA znajduje w tej samej ilości sal co wcześniej. Niemniej jednak wystawa jest bardzo mocno dopracowana. Nie przedstawia zagadek i domniemań. Tu pojawiające się pytania są rozwiązywane na bieżąco. Bardzo intuicyjne opisy wieloepokowe przedstawiono, w sposób wydaje się pełny, bez zbędnej selekcji. Wszystkie informacje podano na tacy i w zachęcający sposób. Muzeum antyczno-historyczne, które zwiedza się z ogromną przyjemnością. Przechodząc z planszy informacyjnej do gabloty z eksponatami i z sali do sali, z przyjemnością chłonie się historię Mrągowa i okolic. Tak naprawdę przedstawiono i opisano kilka miejscowości, a także jak dokonano odkrycia. Takich miejsc na ziemiach niegdysiejszych Prus Wschodnich nadal jest wiele. Wystawa zawiera informacje o najstarszych osadnikach owych ziem, a także charakterystyczne przedmioty użytku być może codziennego, będące pomocą przez całe życie. Opisano wczesną epokę żelaza, która dotarła później i nadal jest bardzo enigmatyczną częścią historii. Bardzo szeroko opowiedziano osadnictwo nawodne i historię kopców grobowych, czyli "kultury kurhanów zachodniobałtyjskich", której początek udokumentowano na VI i VII w.p.n.e. Opisano również "kulturę bogaczewską", która wyróżniała się gromadzeniem dóbr materialnych z dużą kulturą, jak to podano w dokumentach i na dużą skalę. Wspomniana trwała prawie sześć wieków. Zaznaczono na mapie historii II w.n.e., gdzie pojawiają się pierwsze wzmianki o mieszkańcach Mazur tj. Galindii. Płynąc po wiekach historii, bardzo odległych i tych, które już rozpoznajemy, docieramy do początków Piknika Country i jak do tego doszło. Gdzie i kiedy odbył się pierwszy. Ważnym wydarzeniem jest również amfiteatr nad jeziorem Czos i miasteczko Mrągowill. To wszystko tworzy całość. Jednak muzeum skupiło się na odległych czasach, od pierwszego osadnictwa i rozwinęło tę opowieść wyczerpująco, za co należy im się szacunek i podziękowania. Na koniec mogę tylko dodać, iż To Moje Miejsce Na Mapie*.
*To Moje Miejsce Na Mapie- jest to najwyższa nota w moich opisach, potwierdzona przez moich obserwatorów i tych, którzy podążają po moich śladach.


















































Komentarze