Poza mapą. Pracownia Katarzyny Poszwińskiej.

Pracownia Katarzyny Poszwińskiej.

Z fioletowym i bez... Tak, lilak też jest fioletowy...

Wpatrywałam się w ogród i jak zwykle szukałam dwóch bądź trzech pasujących do siebie elementów. Do nosa doleciał zapach kawy. Chwilę później pojawiła się artystka z aromatyczną filiżanką. Nieprawdopodobne, jak wiele cech jest wpisane w imię... Nawet kawa była w takim kubku jak lubię...

-Coraz częściej przedstawiam się Katarzyna. -Zatem? Znów mam tak samo. Kubek. Winogrona. Barwy w ogrodzie. Widok, który pozwala oddychać pełną klatką. Daje tlen i pobudza do tworzenia. Widok, który jest niekończącym torem możliwości.

-Katarzyno, dlaczego malujesz pejzaż? -Spytałam.

-Lubię bezludzia, chociaż lubię ludzi. W pejzażu wolę naturę. -Rzekła.

-Malujesz czasem ludzi? Masz jakiś obraz z człowiekiem? -

-Tak. -Odparła artystka i pokazała obraz z mężczyzną. Chwilę później wyjęła inny obraz, z dziewczynką przebraną za postaci z kreskówki. -Moja córka w stroju Pikachu... -Zatem maluje ludzi i całkiem dobrze jej to wychodzi... Bezludzia, jednak są tym, czego tak naprawdę poszukuje. Ciszy. Blasku. Uśpionej potęgi w starych drzewach. Dlaczego wybiera drzewa liściaste w bezlistnej porze? Być może pokazuje potęgę lasu i natury. Liście spowalniają przekaz i zmiękczają obraz. Pora bezlistna jest zazwyczaj bezludziem. To też czas, kiedy maluje i się wycisza? Hm? Raczej ładuje baterie, gdyż w jej obrazach jest spokój i nieokiełznana energia... W zimowych pejzażach nie ma fioletowego. To czas, gdy Katarzyna ma wolne od pracy. Od wszystkiego. Czas tylko dla siebie. 

Znaczenie barw.

Fioletowy ponoć pobudza kreatywność. Odpowiada za twórcze myślenie i wyobraźnie... W obrazach Katarzyny ów kolor jest raczej strażnikiem i potwierdzeniem, iż to dobry dodatek, a czasem więcej niźli dodatek. Barwy i elementy w barwach. Główni bohaterowie pejzaży artystki, to zdecydowane kształty w mocnych tonacjach.

-Nie mam wykształcenia artystycznego. Maluję, bo lubię. - Mówi Katarzyna. -Chodziłam do profesora i on mnie uczył malować. Jeżdżę również na plenery malarskie. -Opowiada artystka.

-Co ty masz z tym fioletowym? - Zapytałam.

-Hm, tak wiem. Lubię go dodawać. Była nawet taka sytuacja, że profesor mi zabrał fioletowy. - Katarzyna uśmiecha się na wspomnienie. 

Pejzaż

Artystka tworzy, wystawia obrazy, których jest kilka cykli. Maluje? Od zawsze, lecz z pasji. W swoich pracach pokazuje przyrodę. Pejzaż. Jej pejzaż jest charakterystyczny. W wielu wątkach lubi przełamywać świat barw swoim ulubionym kolorem. Czy do niej pasuje? Nie. Raczej podkreśla pewne sprzeczności. Artystka lubi ludzi, jednak woli malować pejzaże bezpostaciowe. Czysta i nieskazitelna przyroda, zatrzymana w baśniowym czasie. To ona, przyroda i jej elementy nabierają ludzkich cech i przedstawiają emocje. Mimo intensywności barw, Katarzyna jest niesamowicie delikatną osobą. Obrazy zaś przedstawiają poniekąd baśń, która tworzy osłonę przed światem. Jej bariera. Płot, za którym jest zielona oaza. Ulubiony kolor? Fioletowy. Jednak tylko w obrazach. W pracowni i domu dominują spójne z jej charakterem barwy i fioletu nie ma. Zatem co robi w obrazach? Być może podkreśla zwątpienie? Być może bez niego dzieło jest delikatne. Brakuje podkreślenia, iż tak ma być. Czasem jest to barwa, a czasem ostre krawędzie. A co z barierą? Wystarczy dodać fiolet, kolor strażnika spokoju i twórczości...

Zima...

Wystawa zimowa wygląda jak przebudzenie nowej nieskończonej energii. Pejzaż małoelementowy skupia uwagę na? Właśnie... Człowiecza moc, czasem słabnie. Odkładana jest na półkę. Człowiecza moc czasem niknie, lecz jeśli jesteś artystą, moc nie wchłania się w otoczenie i pułki w pracowni. Zwyczajnie odpoczywa i budzi się z większym impetem. I gna i siedzieć nie pozwala... Do pracowni i nowej kolekcji obrazów. Wówczas artysta odzyskuje spokój. Ukojenie. Jest spełniony i szczęśliwy. Patrzy na dzieła zadowolony. Nowe, bądź nowy rok i nowy napęd i... Ha nowa wystawa... Tylko wiosna? Może chociaż jeden, a co tam, dwa. Dwie zimy? Hm. Nadal nie. Tylko wiosna... 

Wiosna pachnąca ciemno-zielonym mchem. Barwą zdecydowana i kształtowaną krótkimi dniami. Miękkim pokrowcem. Wspomniany lubi być zimą pierwszoplanowym modelem i tak też zostaje ujęty przez artystkę.

Wiosna... Czy będzie lato? 

-Latem zajęta jestem ogrodem. Tu kiedyś było całkiem pusto. Tylko trawa i nic więcej. Teraz są kwiaty i klimatyczne ozdoby. -Wejście do ogrodu, jest pobudką kreatywności... Gdyż fioletowy go wzmaga...

-Budynek starej szkoły powoduje, że chcę by nadal była w nim edukacja. By był dla innych. Moja pracownia jest terytorium kreatywności wielopłaszczyznowej. Tu można organizować różne warsztaty. -Pracownia artystki to uporządkowana przestrzeń, która jest miejscem twórczym dla niej raczej zimą, lecz dla innych?...

-Kasiu, było mi miło w twojej przestrzeni... - Rzekłam na do widzenia i odjechałam autem w kolorze... Kreatywności.

A Ty? Brak ci pomysłu, a może odwagi? Od tego jest mapa OPnM’25. Tu znajdziesz mazurskie pracownie artystów czynnych cały. Dane kontaktowe, by się umówić na warsztaty bądź nabyć dzieło wybranego twórcy. Zatem nie zwlekaj! Realizuj się człowieku, czas ucieka :)











































Komentarze